1993 Ibanez RG550

2014-06-01 16.53.32Pierwszy Ibanez w moich rękach, a dokładnie model RG550. Made in Japan ;-) Nie wiem jakiego koloru, ponieważ wybór jest dosyć spory: Candy Red, Code Red, Lipstick Red, Road Flare Red …

Gitarę można określić jednym mianem: „wyścigówka”. Nisko ustawiona akcja strun w połączeniu z jednoczęściowym, klonowym gryfem Wizard powinna zadowolić wielu shredder’ów ;-)

Jak widać po załączonych zdjęciach – Ibanez nie posiada oryginalnych pickup’ów: V1, S2, V2, a w ich miejsce wstawione są dwa no-name humbucker’y oraz pojedynczy no-name single-coil.

Z przykrością muszę napisać, że nie jestem (jak na razie) zwolennikiem wymyślnych mostków tremolo bazujących w mniejszym bądź większym stopniu na produktach firmy Floyd Rose. W tej konkretnej gitarze mamy do czynienia z Ibanez Edge Tremolo.

Przez wspomniane tremolo nie można przewlec strun. Każda ze strun blokowana jest w siodełku mostka przy użyciu metalowego „bloczka”, który dociskany jest przez długą, imbusową śrubę.

Jeden z moich znajomych, zachwala takie rozwiązanie, ponieważ w przypadku pęknięcia struny, w pobliżu mostka, można ponownie wykorzystać pękniętą strune, ponieważ brakującą długość struny możmy „rozwinąć” kluczami.

Nie wyobrażam sobie takiego rozwiązania jako szybkiej wymiany  pękniętej struny np. w trakcie trwania koncertu, zwłaszcza, że wymagany jest do tego klucz imbusowy, który zapewne rzadko znajduje się na wyposażeniu gitarzysty będącego w nagłej potrzebie :-)

Moim zdaniem najlepszym rozwiązaniem, z którego akutalnie sam korzystam są: blokowane klucze Sperzel + siodełko (próg zerowy) Graph Tech + siodełka tremolo (Graph Tech) + klasyczne Fender Vintage Synchronized Tremolo z sześcioma śrubami lub inne tremolo, które faktycznie działa i można do niego dokupić części na wypadek ich zużycia.

Dzięki zastosowaniu powyższych części gitara świetnie trzyma strój, sustain uległ wydłużeniu, a ponadto można błyskawicznie wymienić struny. Od momentu wprowadzenia takiego rozwiązania ani razu, żadna ze strun nie pękla. Dodatkowo, nie muszę „bawić” się ze szpetnymi blokadami, które w zasadzie tylko utrudniają swobodne trzymanie stroju przez gitarę.

Specyfikacja:

Name: RG550
Years: 1987-1994
Areas: Worldwide
Made in: Japan
Finishes: AB (Atlantic Blue) (1989) / BK (Black) (1987-1994) / BU (Blue) (1992) / CA (Candy Apple) (1991-1993) / CM (Coral Mist Metallic) (1990) / DY (Desert Sun Yellow) (1987-1994) / EB (Electric Blue) (1994) / EG (Emerald Green) (1992) / FA (Code Red) (1988-1989) / HP (Heather Pearl) (1989) / JB (Jewel Blue) (1990-1991) / LB (Lazer Blue) (1990-1991) / LR (Lipstick Red) (1991) / PM (Purple Metallic) (1990) / PN (Purple Neon) (1990-1994) / RF (Road Flare Red) (1987-1988) / WH (White) (1987-1992)

Body:

Body material: Basswood

Neck joint: 1987-1993: Tilt Joint

Bridge:

1987-1991: Edge

Hardware color: Black
Pickguard: Black

Neck:

Neck type: Wizard
Neck material: 1-piece Maple
Fingerboard:
1987-1989: Maple / Rosewood
1990-1994: Maple
Inlays: Dots
Frets: 24 / Jumbo

Electronics:

PU Config: HSH
Neck PU:
1987-1993: IBZ V1 (Vintage 1)
1994: IBZ V7 (Vintage 7)
Mid PU: IBZ S1 (Single 1)
Bridge PU:
1987-1993: IBZ V2 (Vintage 2)
1994: IBZ V8 (Vintage 8)
Controls: 1 Volume / 1 Tone / 5-Way Lever

Jedna myśl nt. „1993 Ibanez RG550

  1. Pozwolę sobie uzupełnić opis z komentarzem z mojej strony jako użytkownika gitary.
    Floyd Rose ma wady i zalety ;-) nie jest to mostek, w którym łatwo wymieniać struny, ale za to bardzo dobrze trzyma strój nawet przy intensywnym użytkowaniu.
    Gitara została bardzo dobrze wyregulowana – poprawiona intonacja i akcja strun pozwalają na szybką pracę palców lewej ręki z mniejszym wysiłkiem, a dźwięk jest czystszy. Wymiana strun na nieco „cięższe” wiązała się z koniecznością ustawienia sprężyn napinających mostek, ale dzięki temu ma obecnie m.in. lepszy sustain.
    Odświeżenie pickguarda było konieczne, z uwagi na starzejące się elementy ruchome (potencjometry i przełącznik). W tej chwili wszystko pracuje lekko i bez szmerów, dzięki czemu można szybko regulować brzmienie w trakcie grania.
    Solidna robota, a przy okazji bardzo sympatycznie się rozmawiało :-)

Odpowiedz na „BSAnuluj pisanie odpowiedzi